Jedziemy na wakacje… Jutro pociągiem o 6.00 – dobry początek dnia. Dwa plecaki, wózek i dziecko… W przeszłości patrzyłam na takie gromadki z uśmiechem politowania, jeżdżąc sama np. z butelką wody i gazetą. Cóż, wszystko przed nami i warto, bo wakacje są potrzebne jak codzienne śniadanie i pyszne jak deser… Bye, stolico!
Archiwum z lipiec, 2007
Wakacje
Opublikowany w Detale lipiec 22, 2007 | Zostaw Komentarz »
Muzyka do szycia
Opublikowany w Detale lipiec 20, 2007 | Zostaw Komentarz »
Jeszcze mruczy burza – pięknie przydzwoniła w parapety, oświetliła cały dom i oślepiła krawcową, aż ukłuła palec…
Kto szyje przy muzyce – dwa razy szybciej szyje – gdyby chcieć sparafrazować powiedzenie mojego profesora ze studiów. Przy muzyce z filmu “Czekolada”, w połowie “Main titles” igła pędzi, a nitka furczy, niemal się rwie. Z Keithem Jarretem szyję [...]
trim, galão, tasiemka
Opublikowany w Bags for a living lipiec 19, 2007 | 1 komentarz »
Kupione: płótno leżakowe za parę groszy i piękne tasiemki. Tasiemki sprzedała mi p. Grażyna, która pozbywa się swoich zbiorów, gromadzonych od lat. Miała nadzieję, że wykorzysta je do sukienek, szytych dla córki, ale wiadomo, jak jest z czasem – się go goni, a nie dogania.. Przeczesując internet, może się człowiekowi zawrócić w głowie – wybór [...]
Dzień roboczy
Opublikowany w Bags for a living lipiec 18, 2007 | Zostaw Komentarz »
1. Decyzja – co z czym i dlaczego właśnie tak… Potem już nie ma odwrotu, bo prucie to najgorsza z możliwych prac…
2. Szycie, czyli łamanie igieł, gonienie nici, wyciąganie spod stołu ciekawskiego F., a wcześniej krojenie (często z żalem, że się tnie piękne materiały bez możliwości wykonania ctrl+z),
3. Prasowanie jest chyba najprzyjemniejsze, tkanina nabiera oddechu [...]


