

Mały spektakl domowy inspirowany twórczością Johna Cage’a, muzyka współczesnego i malarza, któremu kamienie służyły do malarstwa konceptualnego. Eksperymentował także z papierem, dymił go domowymi sposobami – podpalał i gasił kocem, stąd smugi odbite na papierach, czasem rzucał na podkład słomę, która odbijała na nim źdźbła. Ja korzystałam ze zwykłego papieru i tuszu, ale i tak podczas malowania miałam drobne przeszywające prądy na przemian ekscytacji i uspokojenia. W kamieniu nie na darmo mieści się cała historia kosmosu…
Small home performance inspired by John Cage - the music of the contemporary composer and painter who used stones for his conceptual works. He also experimented with paper. Reeked it on his own way – kindled it and put out the blanket, hence trails on papers, sometimes used straw in the riming paint, hence reflected stalks. I used simple paper and ink, nevertheless I felt excitation and calm alternately. Thay say: the whole history of the cosmos is in stone. They’re right…Ps. A i przypomiało mi się, że Cage był świetnym grzybiarzem:) prowadził z grzybiarstwa zajęcia na uniwersytecie, serio:) i był także prekursorem kuchni makrobiotycznej. Geniusz po prostu!
Ps. Oh, and something else – Cage was also a mushroom expert :) He led a lectureus about it at university, seriously :) And he also was the precursor of the macrobiotic kitchen. Simply, the Genius!


świetny wpis! lubię “Music for Marcel Duchamp” Cage’a i jego suity na zabawkowe pianinko, choć prawdę mówiąć zbyt wiele więcej jego utworów nie znam. O jego grzybiarstwie to mi przypomniałaś, rzeczywiście jest to fascynujące. W grzybach jest coś fascynującego. Ja strasznie lubię chodzić na grzyby choć nie znam się zbytnio na tym, ale podobno moja babcia potrafiła nawet trujące grzyby przyrządzać tak, że traciły złe właściwości. Podobnie jak bohaterka chyba “Prawieku” Olgi Tokarczuk.
No właśnie, w zbieraniu grzybów jest coś magicznego zaiste – moja mama robi to po mistrzowsku – złości się na mnie, że depczę po gąskach…:) Dzięki niej mamy wielgachne dwa słoje pysznych suszonych grzybów i pół lodówki pierogów…:)
Uściski!
Widzę, że …
Widze że sytronka jest bardzo pomocna i ciekawa.
Teledyski, youtube…
stronka na poziomie :).
Kocham teledyski i Gwiazdy tańczą na lodzie.
Dobrze, że są jeszcze takie strony, które podniosą
człowieka na duchu i przekonają go, że nie jest sam.
Buziaczki, robaczki:)