Opublikowany w Detale, Otagowano anegdota, codziennie, Czerwień listopad 29, 2007 | Komentarzy: 6 »
Wzięło mnie na czerwień. Wygląda to tak:
Wyłapuję w otoczeniu czerwone elementy, drobiazgi, języki ognia, sprytne małe detale, które potrafią rozświetlić i rozgrzać cały pejzaż… Lgnę do nich najczęściej nieświadomie, dopiero potem zauważając, że są czerwone…
Parę dni temu usiadłam w autobusie naprzeciw dziewczyny w czerwonym płaszczu. Płaszcz po babci – zawyrokowałam zaraz w myślach. Był trochę za [...]
Przeczytaj cały Post »
Rzeczy najlepsze są najprostsze – wiadomo. Zawsze i w każdych warunkach zagłosuję za minimalizmem żywieniowym. Pajda ze śmietaną i cukrem – nie znam niczego lepszego do jedzenia; ugotowane i posolone jajko – poezja kulinarna; rosół – kulinarne złoto; ziemniak w łupinie z ogniska – prawdziwy kamień filozoficzny; bób gotowany łuskany w ogrodzie w letnie popołudnie - [...]
Przeczytaj cały Post »
Opublikowany w Książki, Tekstylia, Otagowano gazety, hobby, listopad, prasa, spleen, szycie, teatr, tkaniny, waxprint listopad 26, 2007 | Komentarzy: 5 »
Z ostatnich zbiorów. Mam piękne portugalskie chita – kilka różnych kawałków, każdy wzór ma swoją nazwę. Dowiedziałam się od portugalskiej koleżanki Marty, że miejscowość, w której produkują chita to Alcobaça, ale kupić ją można właściwie w całej Portugalii. Gdy oglądałam tę tkaninę tylko na fotografiach, wydawała mi się delikatniejsza, dopiero gdy wzięłam ją do ręki, [...]
Przeczytaj cały Post »
Opublikowany w Książki, film, Otagowano film, gazety, grzanka, kawa, Książki, literatura, prasa, życie listopad 25, 2007 | Komentarzy: 6 »
Bartka poznałam 10 czy 11 lat temu podczas jednego z festiwali teatralnych, przy których pracowałam. Nie zrobił na mnie żadnego wrażenia, w ciągu tygodnia zamieniłam z nim ze trzy zdania, i pewnie wcale bym go nie zapamiętała, gdyby nie jego recenzje, pisane – jak to się mówi – z pazurem, ostro, czasem bezkompromisowo, świetnie punktujące [...]
Przeczytaj cały Post »