Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z marzec, 2008

Love story

Recenzenci (nie krytycy, to inna historia) filmowi wkurzają mnie niewymownie. Nie dość, że zdradzają wszystkie newralgiczne punkty filmu, nie dość, że przepisują żywcem z materiałów prasowych, to czasami wykazują tak dalece idącą ignorancję w regułach gatunku, że ręce opadają… Zbyt często miewam wrażenie, że wszyscy oni to niespełnieni reżyserzy, którzy siedząc na sali kinowej, rozmyślają, [...]

Przeczytaj cały Post »

Cuda

Wierzę w cuda? Wierzę w cuda. Wierzę, jak wierzyć zaczęłam w intuicję – czyli w ten przebłysk przed zdarzeniem, które nieuchronnie nastąpi, a które jest czas nieco zmodyfikować. 
—–
Miałam bowiem piękną glinianą misę, którą ojciec kupił mi w kaszubskim skansenie rok świetlny temu. Kochałam ją miłością serdeczną i traktowałam jak stały element rzeczywistości, jak punkt, dzięki [...]

Przeczytaj cały Post »

Dynia dnia

Na ile wystarcza niewielki kubek świeżo prażonych nasion dyni? Jakieś 20 minut przy patrzeniu przez okno na wiosenną śnieżycę, 42 minuty czytania gazety (zmarnowanie 42 minuty, gdyby nie wspomniana dynia, bo w gazetach dziś nudy i popelina), na niemal godzinę, gdy trzeba przy tym jeszcze grać w piłkę z F. oraz na jakieś 5 minut, [...]

Przeczytaj cały Post »

Jajo

 

Przed malowaniem jaja należy się porządnie najeść. Praca to bowiem żmudna i odpowiedzialna. Wykluje się wszak z niego żółty, zdrowy kurczak nowości, świeżości i radości. Umiem malować jajo woskiem – mam wciąż drewienko, w które dziadek wiele lat temu wbił mały gwoździk. Gwóźdź trzeba najpierw porządnie rozgrzać w płomieniu świecy, a potem szybko moczyć w [...]

Przeczytaj cały Post »

Starsze wpisy »